Wyprawa na Szczeliniec

Cześć!

W weekend postanowiliśmy skorzystać z możliwości, jakie daje nam tak bliskie sąsiedztwo z górami i wybrać się na wycieczkę na Szczeliniec Wielki.  

Zapraszamy do sprawdzenia naszej historii – w szczególności tych, którzy nie są pewni, czy wycieczka z dzieckiem w góry to dobry pomysł. W moim przypadku wyprawa okazała się strzałem w dziesiątkę. Wiktor to prawdziwy miłośnik górskich wędrówek!

2016-04-09_szczeliniec-4

Przygotowania i plany

Etap pierwszy – początek szlaku. Wejść na Szczeliniec jest kilka, jednak my wybraliśmy to w Karłowie ze względu na najbardziej rozbudowaną infrastrukturę. Nie brakuje tam ani niezbędnego dla osób podróżujących samochodem w góry parkingu, ani atrakcji dla malucha. Na miejscu zastaliśmy mnóstwo restauracji, budek z goframi oraz stoisk z ciupagami, które wyjątkowo żywo zainteresowały Wiktora.

Tu znajdziecie pinezkę do parkingu w Karłowie.

2016-04-09_szczeliniec-2

Wejście na szczyt

Wybrane przez nas wejście zbudowane zostało z kamienistych schodów i drewnianych kładek, co nie stanowiło dla dziecka dużego problemu. Powiedziałbym nawet, że momentami poruszał się po kolejnych schodkach o wiele żwawiej niż ja.

Łączna droga zajęła nam około pół godziny. Przez ten czas napatrzyliśmy się na malownicze skałki i nacieszyliśmy wyjątkowym klimatem lasu. Trasa zakończona jest punktem widokowym oraz schroniskiem (polecamy: http://www.naszczelincu.pl/), co pozwala złapać oddech, jednocześnie obserwując wspaniałe widoki.

2016-04-09_szczeliniec-3

Szczeliniec – skalny labirynt

Możliwości powrotu na dół są dwie: można wrócić tak, jak się przyszło lub podążać dalej trasą turystyczną, która choć wymaga zakupienia biletu, to warto, bo z pewnością dostarcza dodatkowych wrażeń. Przejście tą trasą jest dłuższe i zajmuje około godziny. My zdecydowaliśmy się na nią i nie żałujemy, bo okazała się naprawdę bardzo przyjemna.

Ponownie drewniane kładki i kamieniste schody, jednak w tym przypadku skały zafundowały nam prawdziwą niespodziankę. W niektórych momentach było stromo, w innych z kolei ciasno. Wąskie szczeliny i ciasne przesmyki górskie składały się na labirynt skalny, budząc zafascynowanie Wiktora. To jak wielki plac zabaw! Na własnej skórze doświadczyliśmy, skąd wzięła się nazwa Szczeliniec.

2016-04-09_szczeliniec-8 2016-04-09_szczeliniec-9

Udany wyjazd w góry z dzieckiem

Jestem bardzo zadowolony z tej wyprawy. Wiktor po powrocie do domu zdawał wszystkim wokół takie relacje, iż śmiem twierdzić, że i jemu wycieczka się podobała. Jeśli zastanawiacie się nad tym, gdzie z dzieckiem w góry pojechać, to polecam Wam właśnie Szczeliniec Wielki. To naprawdę świetnie miejsce na spacer z dzieckiem!

Ktoś z Was miał okazję przeżyć wyprawę na Szczeliniec? A może udało Wam się zobaczyć i odkryć w tamtych rejonach coś, o czym my nie mamy pojęcia? Czekamy na Wasze odczucia i propozycje, gdzie jeszcze warto się wybrać.

Miłego

Powyższy wpis był dla Ciebie wartościowy? Będzie nam bardzo miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi. Pomóż nam stworzyć grupę osób, które dzielą się pomysłami na kreatywne sposoby spędzania czasu z dzieckiem!
  • Pingback: Góry Suche: Andrzejówka - Co robić z dzieckiem()

  • Artur

    Super pomysł. Bardzo to wygodne. Nie trzeba wszystkiego palować. Pinezka w google map bardzo przydatna.

  • Łukasz C.

    Byłem z 6-letnią córką. Świetna trasa, piękne widoki. Teren dla takiego malucha fajny, bo zarówno ciekawy, jak i trochę wymagający. Miejsce zdecydowanie godne polecenia. 😀