Wolne DZIECI-recenzja

Szukając odpowiedzi na pytanie co to znaczy podążać za dzieckiem, Marianna Blockchain Kłosińska poleciła mi książkę Wolne DZIECI Petera Gray-dzięki wielkie 🙂 Jeden z pierwszych moich wniosków to zaufać w ich mądrość i dać więcej wolności. Podkreślona jest rola zabaw w grupach zróżnicowanych wiekowo.

„W zabawie dzieci uczą się podejmować decyzje, kontrolować emocje i impulsy, patrzeć na rzeczy z różnych stron, negocjować różnice zdań i nawiązywać przyjaźnie. W skrócie: uczą się przejmować kontrolę nad własnym życiem”

Wiele jest mowy o zabawie, naprawdę wolnej podczas której to nabieramy najważniejszych kompetencji życiowych oraz o edukacji. Autor przeprowadza nas  od pradawnych plemion po nowoczesne szkoły demokratyczne.

„Nasz system obowiązkowej edukacji przekazuje dzieciom następujący komunikat: „Jeśli będziesz w szkole robił to, co ci każemy, odniesiesz w życiu sukces”. Dzieci, które uwierzą w ten komunikat, przestają brać odpowiedzialność za swoją edukację. Błędnie zakładają, że ktoś inny wymyślił, co muszą robić i wiedzieć, żeby mieć udane życie”

Fragment poniżej zainspirował mnie by zorganizować Zajęcia dodatkowe z Wolnej Zabawy 🙂 o tym już wkrótce na blogu.

„Nie tylko w szkole, ale także w czasie wolnym mają mało okazji do zabawy z młodszymi lub starszymi dziećmi. Współczesne rodziny są małe, a więzy rodzinne coraz słabsze(…) coraz więcej czasu spędzają w szkole, coraz powszechniej biorą udział w pozaszkolnych zajęciach dodatkowych w grupach zbliżonych wiekowo-wszystko to znacznie ogranicza możliwość zawierania zróżnicowanych znajomości”

Polecam gorąco i życzę dużo wolnej  zabawy.