Rudawski Park Krajobrazowy

Zapraszam na wędrówkę po Rudawskim Parku Krajobrazowym.

Przygotowaliśmy kolejne video z opisem trasy przyjemnego oglądania. Równocześnie zapraszam do tradycyjnego opisu w którym znajdziecie, interaktywną mapę oraz linki do wybranych miejsc i pinezkę do mapy Google.
Informacja turystyczna http://www.rudawyjanowickie.pl/

Wycieczka odbyła się 4 czerwca 2017. Na zdjęciu możecie zobaczyć całą naszą grupę, łącznie ponad 19 osób – 10 dorosłych i 9 dzieci. To największe do tej pory zorganizowana przez nas wspólna wyprawa i świetne doświadczenie. Zwiedzaliśmy w towarzystwie znanych miłośników gór prowadzących swoje fanpage: Włóczy Kije oraz Za górami za lasami

Plan trasy po Rudawskim Parku Krajobrazowym.

Na mapie widzicie trasę którą szliśmy – 12,5 km. Zaplanowana na około 4 godziny nam zajęła trochę więcej, ze wszystkimi przystankami zmieściliśmy się w 7 godzinach. Startowaliśmy z okolic parkingu sklepowego.

Cała trasa przedstawiona na poniższej mapie.

 

Wyruszyliśmy z Janowic Wielkich.

Aby dotrzeć do wejścia do Parku musieliśmy przejść kawałek przez miasto. Pierwsza część trasy to droga asfaltowa prowadząca przez wysoki las. Dookoła już można była dostrzec piękne widoki. Leśne sadzawki położona na leśnych polanach wraz z przygotowanymi miejscami na odpoczynek.

Ścieżki edukacyjno-przyrodnicze to atrakcja która uczy o ekologii.
Ścieżka edukacyjne Janowice-Bolczów która prowadzi od zabytkowej Wyłuszczarni Nasion w Janowicach do ruin zamku zawiera 35 tablic i ma długość 5 km. Na naszej trasie spotkaliśmy niektóre z nich, dzieci były bardzo zainteresowane i chętnie słuchały ciekawostek przyrodniczych oraz opisu zamku Bolczów. Każda kolejna tablica cieszyła dzieci i była pretekstem do krótkiej przerwy i nauki o otaczającej nas przyrodzie. Jak widać taka wycieczka jest nie tylko doskonałym pomysłem na spędzenie wolnego czasu ale również czasem w którym dzieci uczą się o otaczającym je świecie.

Zmiana trasy to był dobry pomysł.

W trakcie wycieczki zmieniliśmy trochę planowana trasę (mapa na górze strony przestawia trasę po zmianach). Planowałem, że pójdziemy dalej żółtym szlakiem ale osoby z naszej paczki które miały już kiedyś okazję odwiedzić Rudawy Janowickie poleciły nam zejście na szlak zielony. Zmiana trasy była bardzo dobrą decyzją weszliśmy na kamienną ścieżkę. Zdecydowanie najprzyjemniej spaceruje mi się takimi właśnie drogami. A widoki które mijaliśmy utwierdziły mnie jeszcze, że to bardzo dobra decyzja.

Jak widzicie nie trzeba kurczowo się trzymać wybranej przez siebie drogi. Jeżeli mamy mapę i wiemy gdzie prowadzi inny, nowy szlak warto spróbować polecanych ścieżek.

Skałki na wycieczce są dla dzieci atrakcją.

Kolejny postój zrobiliśmy sobie w miejscu gdzie były większe skałki. Dzieci bardzo lubią się wspinać i korzystają z tego na każdym kroku. W okolicy którą szliśmy było takich miejsc sporo a dzieci chętnie biegały między korzeniami i skakały po kamieniach. Można to wykorzystać jako motywację do pokonania kolejnych kilometrów 🙂 Nie wiem skąd dzieciaki biorą tyle energii ale mimo zmęczenia kolejny kamień, korzeń na który można się wspiąć motywuję je i dodaje sił.

Po drodze są również większe skałki na które przy użyciu własnego sprzętu można się powspinać i zamiast iść szlakiem, wejść na górę „na skróty” 🙂

 

Punkty widokowe na naszej trasie.

Starościńskie Skały

Chodząc między i pod skałami doszliśmy do punktu widokowego. U góry można odpocząć, wziąć głęboki oddech i cieszyć się piękną panoramą. Oczywiście cały czas trzeba mieć dzieci na oku 🙂 Dlatego na dłuższą przerwę wybraliśmy miejsce nieco niżej położone. Są tam przygotowane miejsca na ogniska, zrobiliśmy sobie więc przerwę.

Geokeszing (ang. geocaching) zabawa dla każdego.

Okazało się, że znajomi z naszej grupy korzystają z aplikacji do szukania keszy. Maluchom udało się odnaleźć jeden ukryty między pobliskimi skałkami. Wszystkie dzieci również te które wcześniej nie znały tej gry terenowej bardzo się cieszyły. To była moja pierwsza styczność z tą aplikacją, na pewno przyjrzę jej się bliżej i będę chciał wykorzystać w trakcie naszych licznych wycieczek. Wydaje mi się, że może to być świetne zabawa i kolejne po zdobywaniu pieczątek/odznaczeń PTTK urozmaicenie naszych górskich spacerów.

Piec i Skalny Most – Rudawy Janowickie

Kolejnym punktem widokowym jest skała Piec. Już nie tak wysoko położona ale zapewniająca bardzo ładne widoki na las.

Następnie dochodzimy do Skalnego Mostu, bardzo imponująca budowla natury i jedna z najbardziej znanych skał rudawskiego parku . Jest to formacja skalna położona na wysokości ok. 620 m.n.p.m, wysokość samej skały przekracza 20 m.

 

Ruiny zamku Bolczów – Rudawski Park Krajobrazowy.

W końcu docieramy do Ruin zamku Bolczów. Zamek powstał pod koniec XIV wieku, zniszczony podczas wojen husyckich w XV – został odbudowany w 1518 roku. Ciekawe jest to, że do budowy zamku wykorzystano naturalnie występujące skały które połączono z murami. Na początku XX wieku podobno powstało tam schronisko turystyczne które jednak zniknęło podczas II Wojny Światowej.

Ruiny są w bardzo dobrym stanie i przyciągają swoim malowniczym położeniem. A idąc od drugiej strony można dotrzeć do niego w 40 minut, bez zwiedzania Parku. Dla nas sam spacer był ogromną atrakcją polecamy również wycieczkę której celem samym w sobie będą te właśnie ruiny. Zwiedzanie ruin zamku jest darmowe.

Warto sprawdzić wszystkie schodki prowadzące na górę, z murów rozciągają się piękne widoki a przy dobrej pogodzie można zobaczyć Śnieżkę. Na murach zamku są miejsca na ogniska, my jednak zeszliśmy niżej i ze względu na bezpieczeństwo skorzystaliśmy z miejsc na dziedzińcu.

Wybierając się na zwiedzanie ruin Zamku Bolczów trzeba być przygotowanym na brak jakiegokolwiek miejsca w którym można kupić coś do jedzenia. Ale jeżeli macie ze sobą zapasy jest dużo miejsc na upieczenie kiełbasek, zjedzenie kanapek czy odpoczynek.

Z doświadczenia wiemy, że warto mieć przy sobie prowiant który można podgrzać na ognisku. Kawałek chleba, kiełbaski i pieczone jabłko to dodatkowa atrakcja dla dzieci które mimo, że czasami nie mają cierpliwości do trzymania kija to ogniska uwielbiają. Wiktor pod moim okiem uczy się samodzielnie rozpalać ogień za pomocą krzesiwa to jest dopiero zabawa dla takiego malucha 🙂

 

W trakcie deszczu dzieci się …cieszą.

W trakcie przerwy dzieci miały kolejną atrakcję, jedna z mam przygotowała zabawy i zagadki które wciągnęły dzieciaki i tylko deszcz który nagle przyszedł wygonił nas z tego urokliwego miejsca. Mimo przygotowanych płaszczyków przeciwdeszczowych trochę zmokliśmy. A dzieciaki jak to dzieciaki po całym dniu skakania po skałkach, palenia ognisk najlepiej wspominają możliwość potaplania się w kałużach 🙂 W takiej sytuacji już nie zwracamy uwagi na ciuchy i buty, szczególnie że byliśmy w drodze powrotnej i całkiem niedaleko aut. W samochodzie zawsze czeka zapasowe ubranie i suszarka do butów. A radość z zabawy w deszczu wynagradza konieczność przebierania i suszenia 🙂

 

Znacie jakieś ciekawe ruiny na które warto się wybrać z dziećmi, najlepiej położone wśród leśnych ścieżek ?

Pozdrawiamy i do usłyszenia niedługo!

Powyższy wpis był dla Ciebie wartościowy? Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi.
  • Agnieszka Rychła

    A jeżeli podobają się wam kolorowe jeziorka zapraszamy w lubuskie do Geoparku Łuk Mużakowa (UNESCO ) na ścieżkę Kopalnia Babina

    • Łukasz Pazdej

      Lubuskie i jeziorka na pewno nas przyciągną latem, bo na Dolnym Śląsku góry są piękne ale z jeziorami gorzej

      • Agnieszka Rychła

        W tych konkretnie się nie pokąpiecie, bo są tak zakwaszone jak ocet, za to kolory… i krajobraz bardziej górski wyżyny – morena czołowa, widoczna nawet z kosmosu

  • Agnieszka Rychła

    Co do zamkowych ruin należy pamiętać o Zamku Chojnik… tak, to coś oczywistego, ale trasa bardzo przyjemna i daje dużo satysfakcji relacja z naszej wyprawy – http://trasadlabobasa.pl/trasa/117
    Chętnie przyłączylibyśmy się do wspólnego wędrowania, ale wasze trasy są dla nas o połowę za długie … pozdrawiamy, Podróże z misiem w teczce Rodzinki 4*AR

    • Łukasz Pazdej

      Cześć,
      przyznam że byliśmy kiedyś w zamku ale szlaków nie poznaliśmy więc chętnie tam wrócimy
      co do długości tras to może się to zmienić jak zaczniemy zabierać najmłodszego 🙂 więc zapraszamy.

      • Agnieszka Rychła

        Chętnie, bo nasz młodszy urwis siedzenie w nosidełku traktuje jak kazamaty… w trasie na Chojnik siedział tylko na schodach Kunegundy

  • Storyland 14

    Jestem nieco spóźniona z moimi odwiedzinami ale nareszcie dotarłam i to w dobrze znane mi tereny, co prawda nie mieszkam już w Polsce od dawna ale z prawdziwą nostalgią oglądam zdjęcia z mojego ukochanego Dolnego Śląska ( stąd pochodzę ) W Rudawach byłam kilkakrotnie jeszcze w czasach liceum, studia – pięknie tam szczególnie jesienią. Fajnie jest tam podpatrzeć ćwiczących taterników , czy wiecie iż na tych skałkach podejścia ćwiczyła Wanda Rutkiewicz ?
    Pozdrawiam, świetny wpis ❤️

    • Łukasz Pazdej

      Cześć, dzięki.
      O ćwiczeniach Pani Wandy nie wiedziałem a jeśli chodzi o jesień to na pewno spróbujemy 🙂

  • Kasia

    wspaniała wyprawa dla całej rodziny, niezwykła przygoda i fajne wspomnienia. Oby tak dalej 🙂

    • Łukasz Pazdej

      dzięki 🙂

  • Enjoye

    Świetne miejsce. Zawsze jak czytam o Dolnym Śląsku to ubolewam, że tak daleko tam mamy, loty nam z Lublina do Wrocławia skasowali, a autostradą zazwyczaj męka. Ale na pewno na Dolny Śląsk dla gruntownego objechania się jeszcze wybierzemy.

    • Łukasz Pazdej

      dla gruntownego to musicie trochę czasu zarezerwować 🙂

  • Guesswhatpl

    Przypomniały mi się czasy kolonii, byliśmy tam wtedy na wycieczce. Świetne miejsce i mnóstwo frajdy dla dzieciaków. Pewnie od tego czasu trochę się pozmieniało, ale i tak uważam, że warto się tam wybrać.

    • Łukasz Pazdej

      My pewnie też tam jeszcze wrócimy

    • Łukasz Pazdej

      no tak, warto 🙂

  • Danuta Brzezińska

    Nie byłam, może czas wybrać się z wnukami do tego parku.

    • Łukasz Pazdej

      cześć, to na pewno dobre miejsce na spacer z dziećmi

  • Nigdy nie słyszałam o tym miejscu, ale widoki super;)
    A ruiny zamku są czymś, gdzie zawsze lubię zaglądać:)

    • Łukasz Pazdej

      Na Dolnym Śląsku wiele ich znajdziesz.

  • Bardzo sympatyczna trasa spacerowa. Teraz możecie napisać poradnik „Jak spędzić dzień z gromadą dzieci i nie zwariować” 😉

    • Łukasz Pazdej

      Polecam jak będziecie w okolicy. Teraz to się nazywa kurs on-line 😀

  • Ilona Wróblewska

    Już drogi raz czytam dziś o Rudawski Parku Krajobrazowym. Chyba jesteśmy wzywani. A że lubimy wszelkiego rodzaju formacje skalne to bardzo mnie zachęca to miejsce. W ubiegłym roku odwiedziliśmy Kolorowe Jeziorka. Bardzo nam się podobało. A Janowice Wielkie miałam okazję poznać bliżej podczas pobytu w sanatorium. Tyle tylko, że to było bardzo dawno… 🙂

    • Łukasz Pazdej

      Super, to się wymienimy bo my nie widzieliśmy jeszcze Kolorowych Jeziorek 😀

  • O, muszę zerknąć tę trasę. Ostatnio byliśmy w tych okolicach, a konkretnie w Miedziance.
    Co do geocachingu, to zapraszam na blog, gdzie regularnie ta zabawa wplata się w nasze wycieczki: http://verenne.pl/

    I zapraszam do grupy dolnośląskich blogerów na fejsie: https://www.facebook.com/groups/1191153030996506/

    Pozdrawiam 🙂

    • Łukasz Pazdej

      Cześć, byłem, widziałem, wysłałem, dzięki za polecenia 😀

  • Agnieszka Legat

    Bardzo fajnie przygotowany materiał 🙂 Jeśli ktoś szuka pomysłu na aktywny weekend z dzieckiem, to na pewno twój film z dokładnym opisem trasy bardzo mu pomoże. Ja w Rudawy Janowickie wybieram się już chyba ze dwa lata, ale jakoś zupełnie mi nie po drodze 🙂 Ale w końcu kiedyś tam zawitam, bo kolekcjonuję szczyty z Korony Gór Polski, więc siłą rzeczy Rudawy są na liście.
    Pozdrawiam i życzę wielu udanych wędrówek!

    • Łukasz Pazdej

      Dzięki wielkie,prawdą jest że jak dostaje sygnały że komuś praktycznie przydał się wpis to daje wielką satysfakcję.

  • Andrzej

    wczoraj również miałem przyjemność czytać wpis o tym miejscu i nie ukrywam, że poczułem nieodpartą pokusę na wycieczkę w to miejsce:) Zostaje tylko żonę namówić, która nie jest zwolennikiem podróżowania:)

    • Łukasz Pazdej

      Spróbuj z żoną jak z dzieckiem 😀 Znajdź coś co lubi robić i postaraj się jej to zorganizować na wycieczce ⛰